Category Nauczanie

Aspiracje durkheimizmu

Trzeba stwierdzić, że wytwarzanie się owych przedstawień zbiorowych i zbiorowej świadomości wiązał Durkheim z charakterem grup, w których powstawały. Wprowadza więc pojęcie „substratu społecznego“: wyobrażenia zbiorowe „nie unoszą się w pustce“ – mawia! Durkheim: tworzone przez substrat, zaczynają żyć swoim autonomicznym życiem. Powstają one w konkretnych grupach społecznych. Grupa społeczna jest tu rozumiana przede wszystkim morfologicznie, strukturalnie, ale w sensie mechanicznym. Można mówić o swoistym morfologicznym monizmie Durkheima, albowiem istotny dla grupy i kierunku determinowania przez nią zjawisk świadomości jest jej stan ilościowy i gęstość skupienia w grupie („volume de la société“ i „densité dynamique“) 66: wpływają one na intensywność życia zbiorowego. W większości prac szkoły durkheimowskiej opis grupy badanej i chęć uchwycenia jej swoistości sprowadzały się niemal wyłącznie do dwóch wyżej wspomnianych elementów. Zmiany w strukturach grup traktowane są jako zmiany mechaniczne. Nigdy grupy nie występują tu jako zróżnicowane, konkretne całości w ich dynamicznym funkcjonowaniu gospodarczym i ustrojowym. Nie na darmo większość swoich badań socjologicznych i wniosków ogólnych formułował Durkheim na podstawie analizy społeczeństw pierwotnych.

czytaj dalej

Zieliński i jego prace

Dopiąć tego, to coś więcej niż tylko naukowa zasługa. Zieliński pracami swymi wzbogacił nie tylko wiedzę naszą, ale także dusze i serca. Jest, dzięki artyzmowi swemu i swej miłości, wielkim nauczycielem i ratownikiem kultury, usiłującym utrwalić, ocenić, pokazać, jak godne miłości to, co sam tak gorąco ukochał. Ze starożytności, jak ze skarbnicy, wydobywa on co najcenniejsze, najpiękniejsze, najbardziej godne uwielbienia. Uczy to kochać, uczy się wzruszać. Chce, byśmy zrozumieli, jak bliscy nam, mimo tylu wieków, byli nasi duchowi przodkowie, podobni do nas, a jednak inni. To, że podobni są do nas, umożliwia nam ich odczucie. To, że są inni, wzbogaca nas. Zieliński stał się ich apostołem. Nie ogranicza się do pracy badawczej i do ogłaszania wyników jej dla specjalistów. Idzie między rzesze cały szereg książek popularnych, przeznaczonych dla szerszej publiczności, artykułów po czasopismach, przeróbek baśni i opowieści: wszystko napisane stylem ogromnie prostym a w prostocie swej bardzo pięknym, pozwala ogółowi nie-specjalistów obcować z myślą wielkiego uczonego, wprowadza najmniej przygotowanego czytelnika w zasięg promieniowania umiłowanej przez Zielińskiego kultury antycznej, która bodaj że jest źródłem wszelkiej w ogóle kultury, przynajmniej takiej, którą żyć możemy, my Europejczycy i Polacy. Ta rola siewcy tego, co pięknego, szczytnego i pouczającego przekazała nam starożytność, jest – jak nam się zdaje – nie najmniej piękną stroną działalności Tadeusza Zielińskiego. A bodaj że niedostatecznie mówiono o niej w czasie uroczystości jubileuszowych.

czytaj dalej

Dane kulturowe cz. II

Rozwój kulturowy człowieka jest więc w dużej mierze konsekwencją wynikłą z jego zdolności umysłowych i charakteryzuje się wieloma czynnikami, z których wybraliśmy trzy takie, które można wymierzyć ilościowo, a mianowicie: 1) zmiany w liczbie materiałów będących w dyspozycji człowieka, 2) zmiany w liczbie jego zajęć i 3) zmiany w szybkości osiągniętej przy poruszaniu się środkami transportu. Nawet bez wyszczególniania jakichkolwiek liczb jest rzeczą oczywistą, że te trzy wymienione czynniki wzrastały z biegiem czasu. Jeżeli więc umieścimy przy nich liczby przedstawiające maksymalne osiągnięcia w danych okresach czasu, powstanie wykres, który obrazować będzie rozwój kultury człowieka z biegiem czasu i wzrost jego panowania nad materią. Prawdziwość wniosków, które można wysnuć z takiego wykresu, zależeć będzie, oczywiście, od dokładności, z jaką liczby zostaną przyporządkowane różnym zmiennym czynnikom, jak również od zakresu, w jakim czynniki te rzeczywiście reprezentują kulturowe osiągnięcia czło- wieka. Później przekonamy się, że przyporządkowanie liczb poszczególnym czynnikom następuje z największą dokładnością wówczas, gdy liczba jest mała, a z najmniejszą dokładnością – gdy jest ona duża. Stanowi to pomyślną okoliczność, gdyż wynika z tego, że ogólny procent dokładności będzie bardziej jednolity. Innymi słowami, gdy rozpatrujemy okresy czasu rzędu 100 000 lat, pomyłka wynosząca 1000 lat jest dopuszczalna, podczas gdy przy datowaniu skorupy wyrobu garncarskiego z epoki żelaza – 2000 lat temu, pomyłka może wynosić najwyżej 20-50 lat. Podobnie, gdy chodzi o setki różnorodnych przedmiotów lub rodzajów materiałów, nie będzie miało żadnego znaczenia, jeżeli nie zdołamy ustalić właściwej liczby z większą dokładnością niż – powiedzmy – do pół tuzina.

czytaj dalej

Koncepcja pracy o św. Patryku

Koncepcja pracy o św. Patryku pod jednym względem jest typowa dla całej twórczości naukowej Czarnowskiego. Mamy tu na myśli tok postępowania badawczego. U Czarnowskiego występuje zawsze prymat problemu teoretycznego, który inicjuje pracę. Po wyborze problemu teoretycznego następuje poszukiwanie jednego konkretnego przykładu, który stwarzałby największe możliwości wszechstronnego oświetlenia problemu. Badanie jest następnie przeprowadzone na wybranym konkretnym przykładzie, po czym zostaje sprawdzone na materiale porównawczym, który pozwala sformułować ostateczne wnioski typologiczne i prawidłowości. Książka o św. Patryku ilustruje, w jak złożony sposób Czarnowski rozumiał tak zarysowane zadanie naukowe. Zastosował tu mnóstwo szczegółowych ustaleń, rozwinął olbrzymi warsztat badawczy, posługując się doskonałą techniką heurystyczną, swobodnie operując metodami badawczymi różnych dyscyplin humanistyki, jak historia, historia literatury, lingwistyka, etnologia i in. Przedmiot badań analizowany jest w różnorodnych związkach, w jakich faktycznie występował. Stąd studium o św. Patryku staje się szeroką syntezą z historii kultury i struktury społecznej Irlandii. Postulat takiego postępowania badawczego jest wspólny w zasadzie całej szkole durkheimowskiej. Jednakże wśród przedstawicieli tej szkoły wyróżniał się Czarnowski niepowszednim zmysłem historycznym, zamiłowaniem do konkretnych i finezyjnych analiz historycznych oraz bogactwem teoretycznej problematyki, co znajdzie szczytowy wyraz w ostatnim dziele, w Kulturze.

czytaj dalej

Decentralizacja państwa pruskiego

Jakież wyjście mają konserwatyści z tej trudnej sytuacji? Jedno tylko: decentralizację państwa pruskiego. Dziś jeszcze centralizm jest w interesie junkrów, rządów konserwatywnych i absolutystycznie usposobionej Korony. Staje się niebezpieczny dla nich z chwilą demokratyzacji Sejmu centralnego. Ażeby temu zapobiec, jedynym sposobem jest – według autorów programu – przeniesienie praw sejmu berlińskiego na sejmy prowincjonalne, które dziś są tylko ciałami doradczymi, wiodącymi żywot suchotniczy. Sprawy wspólne byłyby załatwiane przez delegacje sejmów prowincjonalnych. Junkrowie uratowaliby w ten sposób swoją pozycję. Mogliby w tych prowincjach, w których autorytet ich ma silną podstawę historyczną i ekonomiczną – jak na Pomorzu, w Marchii, w Prusach Wschodnich, na Śląsku – opanować zupełnie sejmy, pozostawiając ludowcom, katolikom, wołnomyślnym i socjalistom wolność zwalczania się wzajemnego w -sejmach prowincji zachodnich.

czytaj dalej

Czarnowski i podkreślenie roli ideologi politycznej

W zakresie problemów kształtowania się świadomości narodowej i dróg jej umacniania na czoło wybija się u Czarnowskiego podkreślanie roli ideologii, a zwłaszcza ideologii politycznej. Politykę ujmował on jako funkcję bogatego życia ideologicznego narodu. Nie przypadkowe jest tu np. nawiązanie do tradycji wielkich romantyków, którzy zrozumieli rolę intensywnego życia ideologicznego. „Zasada naszych wieszczów – pisze Czarnowski – pomnażania przede wszystkim potęgi duchowej narodu nie była li tylko mistyczno-romantycznym urojeniem. Wypływała ona z genialnego ujęcia istoty zjawisk społecznych w ogóle, a warunków życiowych narodu polskiego w szczególności“ 5. Z całej tej publicystyki widać, że owo życie ideowe narodu miało się ogniskować dokoła solidarystycznie pojętej idei niepodległości i demokracji. W konkretnych warunkach ówczesnej Polski na czoło wybijała się potrzeba stworzenia wspólnego życia politycznego trzech zaborów, zapobieganie wytwarzaniu się dzielnicowych seperatyzmów, pogłębianych w każdym zaborze przez lojalistyczną politykę polskich klas posiadających. Ideą centralną miał być głęboki i niefrazesowy patriotyzm, a przepojenie nim całego narodu miało stanowić gwarancję odzyskania wolności. Jednym z przykładów była dla Czarnowskiego niezłomna Albania. „Dzieje Albanii to – według Czarnowskiego – jeden ciąg walki o samoistność narodu… Gwarancją swobód [Albańczy- ków]… są nie traktaty, ale strzelba i miecz… Albania pokazała nam raz jeszcze, że tylko te narody liczyć mogą na poszanowanie swej odrębności, które odrębność tę na każdym kroku zaznaczyć umieją“. A w innym artykule, uogólniając, pisze Czarnowski: „Naród, w którym bohaterstwo jest uważane za prosty obowiązek, może naprawdę śmiało patrzeć w przyszłość i tylko taki naród jest pewny istnienia“ u.

czytaj dalej

Czarnowski w 1932 roku cz. II

W publicystyce Czarnowskiego z lat trzydziestych widać wyraźnie ogromny wysiłek, zmierzający do zrozumienia podstawowych zjawisk współczesnej rzeczywistości w Polsce i na świecie. Ludzie, którzy pamiętają Czarnowskiego z tych lat, wiedzą, ile czasu i wysiłku pochłaniało mu studiowanie bieżącej prasy krajowej i zagranicznej, głównych czasopism ekonomicznych, wydawnictw statystycznych oraz studiowanie dzieł klasyków marksizmu, zwłaszcza dotyczących teorii państwa, teorii rewolucji i teorii imperializmu. Zakład uniwersytecki Czarnowskiego zostaje w tych latach zaopatrzony w pełne niemieckie wydanie pism Marksa, Engelsa i Lenina, uprzystępniając je nie tylko studentom i pracownikom naukowym uniwersytetu, lecz także licznym działaczom ruchu rewolucyjnego. Z niemałym trudem i wysiłkiem gromadził też Czarnowski w swej bibliotece zakładowej bieżące radzieckie publikacje naukowe. Bi- blioteka ta była jedną z niewielu w Polsce, w których można się było zapoznać z radzieckimi periodykami, w rodzaju „Istorik-Marksist“, „Istoria Truda“, „Istoria proletariata SSSR“ i in. Gorącym zainteresowaniem współczesnością zarażał Czarnowski swoje otoczenie, celowo też starał się wdrażać swych młodszych współpracowników do naukowego analizowania współczesności. Jedną z metod było tworzenie w zakładzie uniwersyteckim archiwum wycinków prasowych, dotyczących problematyki kryzysu, bezrobocia, przemian w strukturze społecznej, międzynarodowego kapitału monopolistycznego, pauperyzacji mas ludowych, zjawisk kultury itd. Archiwum to, zbiorowym wysiłkiem gromadzone, stało otworem dla wszystkich współpracujących z zakładem.

czytaj dalej

Tworzenie „ideału“ przez grupę

Tworzenie „ideału“ przez grupę wyraża się w wyobrażeniach zbiorowych narzucających się jednostce i w ten sposób cementujących grupę w jedną całość. W tych wyobrażeniach społeczeństwo „przegląda się“, według wyrażenia Durkheima, jak w zwierciadle. Tak rozumiane społeczeństwo wytwarza o święcie otaczającym sądy wartościowań społecznych, stanowiące dla Durkheima specyficzną kategorię wartości: przedmiotem socjologii są według niego wartości te same w sobie, nie zaś ich stosunek do rzeczywistości. Dlatego też mógł Durkheim sformułował tezę, że „nie ma potrzeby twierdzić, że życie społeczne składa się z czegoś więcej poza wyobrażeniami“, społeczeństwo zaś nie może istnieć „nie tworząc ideału“ 65. W tym kontekście trzeba umieścić badania Durkheima i jego szkoły nad religią jako zjawiskiem społecznym. Swoją teorię religii wypracował Durkheim na przykładzie wierzeń religijnych ludów pierwotnych, nadawał jej jednak cechę ogólności. Religia, obrzędy i wierzenia, to dla Durkheima najdoskonalszy wyraz zobiektywizowanej „świadomości zbiorowej“. „Bóg to społeczeństwo pomyślane symbolicznie“, praktyki religijne to odnawianie się „więzi“ społecznej. Ze zjawisk religijnych, jako najbardziej dla społeczeństwa jako całości istotnych wywodził Durkheim rozwinięcie się i wyodrębnienie wszystkich niemal innych zjawisk świadomości (prawo, normy moralne, wymiana, nauka). W teorii religii wystąpiła najwyraźniej metafizyczność socjologii durkheimowskiej. Wyzwolenie się z idealistycznych założeń tej socjologii pozwalało dopiero wykorzystać naukowe perspektywy, wynikające z tezy o zjawiskach religijnych jako wytworze życia zbiorowego.

czytaj dalej

Kierunek usiłujący wytworzyć nacjonalistyczną syntezę historii

Nie tu miejsce wdawać się w badanie, a nawet choćby w wymienianie przyczyn tego zjawiska. W każdym razie, w dwóch pierwszych z wymienionych tendencji mamy do czynienia z wyraźnym usiłowaniem wyjaśnienia zmian historycznych działaniem praw, rządzących zjawiskami społecznymi z nie mniejszą bezwzględnością, jak prawa przyrodnicze zjawiskami natury. Historyk tych kierunków jest „humanistą“ w tym tylko znaczeniu, że zajmuje się ludźmi. Nie jest nim w rozumieniu tradycyjnym, ani w przyjętym u szeregu niemieckich współczesnych filozofów idealistycznych, ani w rozumieniu takiego np. St. Brzozowskiego: nie usiłuje dziejów przeżyć w sobie ani odtworzyć, usiłuje je wyjaśniać. Jest przyrodnikiem, równie dobrze jak geolog lub genetyk, który także studiuje zmiany zachodzące w czasie.

czytaj dalej

Chód w postawie wyprostowanej

Rozważmy najpierw sprawę najważniejszej morfologicznej cechy człowieka, czyli sprawę chodu w postawie wyprostowanej, który automatycznie wiąże się z rozwojem szeregu innych cech hominidalnych szkieletu, tworzących zespół potrzebny do osiągnięcia wyprostowanej postawy ciała w czasie chodzenia. Tak więc, na przykład, z wyprostowaną postawą związana jest szeroka miednica, podtrzymująca trzewia, gdy tułów jest w pozycji pionowej, zaś zwolnienie ramion i rąk od podtrzymywania ciała prowadzi do zachowania przeciwstawnego kciuka. Utrata przeciwstaw- ności palucha również jest skutkiem przyjęcia wyprostowanej postawy, ponieważ stopa staje się wyspecjalizowana tylko do chodu dwunożnego. Nie będziemy tu rozważać szczegółowo innych zmian szkieletu, takich jak wygięcie kręgosłupa w kształcie litery S lub wykształcenie kresy chropawej tylnej powierzchni kości udowej, nie mamy bowiem wystarczającej ilości dostępnych szczątków, na podstawie których moglibyśmy sporządzić wykres. Jest rzeczą niewątpliwą, że osiągnięcie wyprostowanej postawy w czasie chodzenia stanowi jedno z najważniejszych kryteriów człowieczeństwa i wydaje się zupełnie prawdopodobne, że nastąpiło ono wcześniej niż rozwinięcie się mózgu.

czytaj dalej

STEFAN CZARNOWSKI (1879-1937)

29 grudnia 1937 roku w pełni sil twórczych odszedł na zawsze Stefan Czarnowski. Trudno pisać o Nim wspomnienie pozgonne. Jego niezwykła postać nie daje się ująć w schematy, a tym, którzy Go znali bliżej, niełatwo połączyć Jego obraz z wyobrażeniem śmierci.

czytaj dalej

Służba Czarnowskiego w wojsku

Ostatni okres pobytu w wojsku wiąże Czarnowski już z działalnością pedagogiczną – wykłada w Szkole Sztabu Generalnego geografię wojskową – a jednocześnie próbuje wracać do działalności publicystycznej (na łamach „Kuriera Polskiego“), zajmując się w swych artykułach przede wszystkim zagadnieniami wojskowymi.

czytaj dalej

Skąd wziął się w Chinach islamizm?

Dokumenty zebrane przez misję francuską wykazują dostatecznie, że pożegnać się trzeba z hipotezą imigracji arabskiej do wschodnich prowincji chińskich. Istnieje wprawdzie wzmianka kronikarska o dwudziestu tysiącach Arabów, którzy z wojskiem tybetańskim w r. 801 Chiny najechali i zostali w pień wycięci. Ale Tybet to nie Chiny. Nie słychać też o misjonarzach muzułmańskich: ci z Arabów, którzy w ciągu wieków średnich do Chin przybywają, mają na oku tylko cele handlowe i spoza portów nie wychylają się. A tak dokumenty, jak tradycje rodowe i typ fizyczny ludności mahometańskiej wskazują, -że mamy do czynienia z potomkami tubylców.

czytaj dalej

Czarnowski w 1932 roku

Toteż od r. 1932 widzimy Czarnowskiego w pierwszych szeregach tej grupy intelektualistów, którzy przeciwstawiali się faszyzacji życia społeczno-politycznego w Polsce oraz wzrostowi klerykalizmu i obskurantyzmu, czerpiąc rozumienie rzeczywistości z teorii marksistowskiej i wiążąc swe działania i nadzieje z międzynarodowym ruchem rewolucyjnym. Na froncie intelektualnym walczono z faszyzmem i z innych pozycji. Walczyła z nim i niemałe zasługi miała również „opozycja liberalna“. „Opozycja liberalna“ jednak nadawała swej walce z faszyzmem i obskurantyzmem charakter moralny, pozbawiony treści politycznej. Walczyła z konsekwencjami moralnymi i najbrutalniejszymi objawami faszyzmu w imię nienaruszalności zasad wykształconych przez libera- ralizm zachodnio-europejski, w imię abstrakcyjnie pojętych „wolności obywatelskich“, wolności sumienia, poszanowania człowieka, jego bezpieczeństwa osobistego, wolności myśli itp. W walce tej „opozycja liberalna“ obchodziła się bez rozumienia gospodarczo-społecznych źródeł faszyzmu, nie dostrzegała strukturalnego kryzysu kapitalizmu, nie widziała rewolucyjnej roli ruchu robotniczego i klasy robotniczej w skali światowej: jej walka z faszyzmem szła nieraz w parze z pełnym uprzedzenia stosunkiem do Związku Radzieckiego.

czytaj dalej