Kwestia istnienia i rozwoju gmin muzułmańskich w Chinach

Kwestia istnienia i rozwoju gmin muzułmańskich w Chinach posiada nie tylko teoretyczne znaczenie. Propaganda islamizmu konkuruje już zwycięsko z wysiłkami misjonarzy wyznań chrześcijańskich w Indiach i Afryce i przewidzieć już można chwilę, gdy nie tylko północ, ale i cały środek Czarnego Lądu stanie pod sztandarem Proroka. O ils na Dalekim Wschodzie islamizm rozszerzać się zacznie z tą samą nieprzepartą siłą, świat chrześcijański i cywilizacja zachodnia mogą być kiedyś zgniecione jak w kleszczach.

czytaj dalej

MARZENIA SOCJOLOGA

Czy politykę polską można określić jedynie jako sztukę współdziałania z czynnikami rządowymi w celu skłonienia ich do życzliwego traktowania dobrowolnego współpracownika? Wydawało się nam, że pod polityką rozumieć można wiele innych rzeczy i w inny sposób osiągać zamierzony skutek. A i dziś jeszcze, nawet po tak autorytatywnym wystąpieniu, jak p. Zygmunta Balickiego w ostatnim, sierpniowym zeszycie „Przeglądu Narodowego“, i mimo że rozumiemy całą naszą nicość wobec koncepcji socjologicznych i politycznych teoretyka obozu p. Dmowskiego, trudno nam nie wątpić w ścisłość powyższego sformułowania i w jego odpowiedniość dla polityki polskiej.

czytaj dalej

Publicystyka Czarnowskiego z lat 1912-1913

Publicystyka Czarnowskiego z lat 1912-1913, z okresu, gdy działalność publicystyczną uważał on za główną formę swej działalności publicznej, ukazuje, jak w ramach burżuazyjnej ideologii walczy Czarnowski o sprawy nieprzypadkowe. Są one wyrazem wielu doświadczeń politycznych i rozczarowań, które kazały Czarnowskiemu rewidować nieustannie założenia polityczne w sprawach skomplikowanej problematyki społecznej i narodowej i dróg wiodących do wyzwolenia narodowego. Publicystyka ta ogniskuje się dokoła znamiennych spraw: dróg kształtowania się świadomości narodowej i umacniania jej w związku z potrzebami walki narodowo-wyzwoleńczej, koncepcji kultury narodowej i poglądów na nowy etap demokracji, namiętnego zwalczania trój- lojalizmu i bezideowości, oportunizmu i nacjonalizmu. Boryka się też Czarnowski wyraźnie z problemami historycznej roli ruchu ludowego i klasy robotniczej. Cala ta publicystyka przepojona jest dążeniem do zastosowania ówczesnych naukowych punktów widzenia Czarnowskiego do aktualnej polskiej problematyki politycznej i społecznej. Odnosi się wrażenie, że tak jak studia naukowe Czarnowskiego wyrastały z głębokiej pasji politycznej i głębokiego poczucia współodpowiedzialności za aktualny etap historycznych losów narodu polskiego – tak też z drugiej strony jego działalność polityczna przepojona była głęboką pasją badawczą. Nie były to nigdy u Czarnowskiego dwa niezależne tory. Stąd tak wiele publicystycznych i politycznych z zamierzenia prac Czarnowskiego zamieniło się w studia naukowe. Podobnie jak praca Filozofia społeczna w Polsce w końcu XVIII i początku XIX w. powstała jako referat ideologiczny dla politycznej organizacji młodzieżowej – tak powstające w ostatnich latach życia publicystyczne artykuły: Ludzie zbędni w służbie przemocy czy Podłoże ruchu chłopskiego stawały się pogłębionymi, pełnymi precyzji studiami naukowymi.

czytaj dalej

Decentralizacja państwa pruskiego cz. II

Autor – czy autorzy – nowego programu zapomnieli o kilku bardzo ważnych rzeczach, o których pruscy junkrowie nie zapomną nigdy. Im nie chodzi tylko i wyłącznie o panowanie w Izbie prawodawczej. Nawet jeśli ich stan posiadania w niej się uszczupli po przyjęciu powszechnego i tajnego prawa glosowania, to w każdym razie będą oni jeszcze w Sejmie potężnym stronnictwem. Mają na to dość wpływów, dość pieniędzy i dość dobrą organizację, by móc do Sejmu przeprowadzić zawsze spory zastęp posłów. Kto jak kto – ale konserwatysta, jakim jest niewątpliwie p. Quaestor, powinien wiedzieć, że przy czteroprzymiotnikowym prawie wyborczym zwycięża nie to stronnictwo, które głosi najpiękniejsze hasła, ale to, które ma najlepszą organizację wyborczą i najwięcej wpływów wszelkiej – zwłaszcza brzęczącej – natury. A przy tym konserwatyści mają w ręku całą administrację pruską, której poparcie przy wyborach jest atutem nie do pogardzenia. Jakakolwiek będzie ‚ordynacja wyborcza, konserwatyści będą mogli jeszcze zaważyć na szali uchwal Sejmu centralnego.

czytaj dalej

MARZENIA SOCJOLOGA CZ. II

Przyznamy się, że nie widzimy, dlaczego znaleźć z państwem „pewien grunt wspólny, pewien punkt oparcia“, który by dał przedstawicielstwu naro- dowemii „prawo i możność wywierania wpływu na sfery odpowiedzialne w państwie“, „takiego wpływu na czynniki rządowe, który by je skłonił do zmiany stosunku względem uzależnionego narodu“ – nie jest „wejściem w środek państwa“ w tej samej przynajmniej mierze, co opozycja bezwzględna. Ta ostatnia – o ile jest opozycją bezwzględną, narodową, – ma jednak inny charakter niż opozycja „stronnictw wewnętrznych w państwie“. Te ostatnie oponują przeciwko danemu rządowi, o ile są konstytucyjne – przeciwko danemu ustrojowi państwowemu, o ile są to stronnictwa rewolucyjne. Bezwzględna zaś opozycja narodowa, tak jak ją rozumie p. Balicki, byłaby opozycją przeciwko państwu obcemu jako takiemu. Inna sprawa, czy taka taktyka byłaby skuteczną. Przykład Irlandczyków nie zdaje się jednak wskazywać, by sprowadzała ona zawsze skutek przewidywany przez p. Balickiego. Natomiast zmniejszenie „kąta odchylenia linii politycznych“ swojej i państwa, prowadzi do zatarcia odrębności grupy narodowej, która, że pozwolimy sobie sparafrazować słowa p. Balickiego, „sama nie wiedząc kiedy, znajdzie się w szeregu stronnictw wewnętrznych, równie jak ona lub bardziej rządowych (co nie jest jednoznaczne z rządzącymi), i zostanie zaliczona siłą rzeczy w ich poczet, a to stanowi być może dla niej największe niebezpieczeństwo, na które wzdryga się instynkt zbiorowy“. Co najwyżej powiedzieć można, że w jednym wypadku stronnictwo będzie niekonstytucyjnym, a w drugim konstytucyjnym, żadne jednak z tych stanowisk teoretycznie nie wyklucza możliwości wywierania „wpływu na czynniki rządowe, który by je skłonił do zmiany stosunku względem uzależnionego narodu, we własnym oczywiście interesie“. Czynniki rządowe mogą bowiem mieć interes w tym, by poczynić ustępstwa opozycji narodowej dla uzyskania jej głosów – jak to widzieliśmy obecnie w Anglii w stosunku do Irlandczyków – równie jak mogą lekceważyć sobie współdziałanie grupy narodowej, gdy bez jej poparcia mogą się obejść. Prawdą jest tylko to, że wpływ zależy od potęgi grupy narodowej, od układu stronnictw i od potęgi rządu w danym ustroju państwowym, słowem od tych właśnie czynników „zmiennych“, których p. Balicki, jako ujmujący rzeczy in abstracto – z punktu widzenia doktryny, nie życia – nie docenia. Np. Koło Polskie ma w państwie austriackim wpływ nie dlatego, iż jego „stanowisko prawno-polityczne“ obejmuje szeroki zakres „lojalności dynastycznej i wierności względem państwa“, bo z wyjątkiem czasem Wszechiniemców z tymi uczuciami oświadczają się wszystkie reprezentowane w wiedeńskiej Radzie Państwa stronnictwa narodowe, ale dlatego, iż układ tych stronnictw i ustrój państwa jest taki, że Kolo może stanąć w opozycji i obalić niemiłe mu ministerium. A w tejże Radzie Państwa Wszechniemcy też nie są bez wpływu, nie bacząc na to, iż stanowisko ich względem państwowości austriackiej bywa wysoce nielojalnym. W Wielko- polsce zaś „uznanie faktycznej przynależności i stosunek legalności wobec państwa“, do których, zdaniem p. Balickiego, „ogranicza się“ stanowisko prawno-polityczne reprezentacji polskich w ciałach ustawodawczych niemieckich, nie przeszkadza ani rządowi pruskiemu, ani rządowi Rzeszy uzyskiwać .uchwalenia praw wyjątkowych w stosunku do Polaków. Nawiasem mówiąc ciekawiimy, czy ktokolwiek gdziekolwiek w Polsce nie uznaje „faktycznej przynależności“ do państwa? Faktu nie można uznawać lub nie uznawać. Można tylko o nim wiedzieć albo nie wiedzieć – a o tym fakcie, o którym mówi p. Balicki, zaiste trudno nie wiedzieć.

czytaj dalej

Polityka polska w zaborze pruskim cz. II

A jednak program taki powstał. Opublikowano go in extenso w warszawskim „Słowie“. A już przedtem w „Czasie“ krakowskim ukazały się artykuły, naj- widoczniej z tego samego źródła pochodzące, w których sformułowano .szereg postulatów politycznych dla zaiboru pruskiego. Ostatnio zaś zdarzyło się kilka faktów, które wykazały, że nie chodzi tu o jeden z periodycznie pojawiających się w Poznańskiem programów papierowych, wzniecających co najwyżej krótką burzą dziennikarską, ale że enuncjacje „Słowa“ i „Czasu“ odpowiadają zorganizowanej akcji, której ewentualnych skutków lekceważyć nie wolno.

czytaj dalej

Książka p. Borejszy – dalszy opis

Rozporządzamy natomiast pewnymi metodami badania ruchów społecznych, aczkolwiek niezupełnie doskonałymi, jednakże pozwalającymi dokonać najważniejszych rozróżnień i stwierdzić najogólniejsze prawdopodobieństwa. Wsp óldziałanie filozofów społecznych i filozofów historii oraz socjologów i historyków oduczyło nas – przynajmniej wielu z nas – od historycznego in- determinizinu. Nie zaprzeczając bynajmniej doniosłej roli granej w oznaczaniu zdarzeń społecznych przez osobowości wybitnych lub mniej wybitnych, cnotliwych czy zbrodniczych jednostek, uznajemy, że osobowość ta nie jest pierwszym początkiem zdarzeń, że sama w początku swoim, rozwoju i działaniu uwarunkowana jest społecznie, że w tym znaczeniu jest ona „wytworem zbiorowości“. Nie zaprzeczamy znaczenia Marata, Dantona czy Robesipier- re’a. Ale stwierdzamy, że w warunkach podobnych pojawiają się na widowni dziejowej osobistości, aczkolwiek nie identyczne, to jednak pokrewne – w rolach pokrewnych. Nie identyczne, albowiem kombinacja warunków poszczególnie nawet identycznych nigdy nie jest taka sama w różnych krajach i w różnych chwilach dziejowych. Nie ma, nie było i nie będzie w doświadczeniu dziejowym rewolucji po prostu – były, są i będą zawsze rewolucje szczególne. Nie przeczy to bynajmniej faktowi, iż we wszystkich rewolucjach działają siły podobne, że przeto można i należy się kusić nie tylko o historię poszczególnych rewolucji, ale o teorię ogólną zjawiska zwanego rewolucją. Zjawisko to zachodzi w wyniku napięcia przeciwieństw zbiorowych, nie zaś w wyniku dzia’ania dobrej czy złej woli jednostek – „przywódców“, reformatorio, czy „podżegaczy“. Niemniej, by teorię taką opracować, potrzeba naprzód zibadać w sobie każdy z przebiegów rewolucyjnych zaszłych i zachodzących w znanej nam części dziejów ludzkości, pod warunkiem jednak, że w każdym takim badaniu kłaść będziemy nacisk na wyładowujące się siły społeczne oraz na kierunek tych wyładowań: a także pod warunkiem, że w badaniu stosować będziemy sprawdziany osiągnięte przez porównanie z innymi, dobrze już znanymi przebiegami podobnymi. Sprawdzianami tymi będą w pierwszym rzędzie tymczasowe schematy klasyfikacyjne i takież wzory rozwojowe.

czytaj dalej

Interpretacja pomników figuralnych i symboli

Na poparcie swojej tezy autor przytacza bardzo liczne argumenty, w większości oparte na interpretacji pomników figuralnych i symboli. Stwierdzimy od razu, że dalecy jesteśmy od tego, by się dać przekonać. Wprost przeciwnie – autor bierze za punkt wyjścia z góry przyjęte założenie, które wydaje mu się oczywiste, a mianowicie założenie, że pojęcie boga jest pochodzenia słonecznego, następnie zaś zestawia fakty najbardziej różnorodne i odległe w czasie i przestrzeni, troszcząc się wyłącznie o powierzchowne analogie. Oto pokrótce próbka jego wywodów: chodzi o Hermesa. Hermes przedstawiony jest w postaci głowy o jednej lub wielu twarzach, umieszczonej na filarze. Filar ten ma niekiedy dwa odgałęzienia, które upodobniają go do krzyża. A zatem Hermes jest krzyżem, którego wierzchołek stanowi głowa. Otóż w Egipcie krzyż jest symbolem życia, a więc płodności, a zarazem wyobrażeniem narzędzia do krzesania ognia, który w Indiach jest czczony w postaci lingarn. Lingam jest połączeniem tjł.ioę i fallusa. Na filarze Hermesa znajduje się fallus. Hermes jest przeto bogiem zapładniającym o naturze ogniowej, czyli bogiem słonecznym. A ponieważ na wrożnikach i rzeźbach amerykańskich krzyż otoczony jest wstęgą o zwiniętych końcach, które przypominają nieco spirale będące w Europie symbolem pioruna, i ponieważ na krzyżu umieszczony jest ptak, który może symbolizować jedynie zdolność przebiegania przestrzeni powietrznych na wzór pioruna – przeto Hermes na swoim filarze jest dawnym geniuszem pioruna, przeobrażonym następnie w boga słonecznego, czego należało dowieść. Jak widzimy, metoda autora wiedzie nas z powrotem, podobnie jak jego teza, do czasów Dupuisa i przypomina najgorsze ekstrawagancje owej heroicznej epoki w zakresie porównawczych badań religioznawczych.

czytaj dalej

VII ZJAZD MIĘDZYNARODOWY NAUK HISTORYCZNYCH w WARSZAWIE CZ. III

Oceniając zjazd warszawski należałoby wspomnieć o warunkach zewnętrznych, w których był przygotowany i w których się odbył. Należałoby rozważyć, w jakiej mierze odbił się na nim wszechświatowy kryzys gospodarczy, konsoli: dacja polityczna faszyzmu włoskiego, przewrót niemiecki, rewolucja w Hiszr panii, powodzenie planu pięcioletniego w ZSRR, fermenty i realizacje gospodarcze, polityczne i ideologiczne świata obecnego. Zjazd poprzedni w Oslo w roku 1928 odbył się w zgoła innych warunkach, i zaszłe zmiany odbiły się bez- pośrednio – na obesłaniu i składzie zjazdu warszawskiego, pośrednio – na wyłaniających się na nim zainteresowaniach.

czytaj dalej

Ośrodek szkolenia kierowców Lublin – inwestycja w siebie

Ośrodek szkolenia kierowców w Lublinie to inwestycja w siebie.

Szkolenia z zakresu nauki jazdy są konieczne, jeśli chce się być samodzielnym. Najlepszy ośrodek, jaki znam i z jakiego korzystali moi przyjaciele to ośrodek szkolenia kierowców Lublin. Profesjonale podejście do tematu szkolenia przyszłych kierowców uważam za absolutnie najważniejsze kryterium, jakim się kieruje przy wyborze odpowiedniego ośrodka szkoleniowego. Z pełną świadomością wybrałam ośrodek szkolenia kierowców Lublin i będę go polecać wszystkim, ponieważ widziałam w instruktorach odpowiednie zaangażowanie i odpowiednie podejście do nawet najbardziej zestresowanych kursantów, którzy na początku sobie w ogóle nie radzili za kierownicą...

czytaj dalej

Ośrodek szkolenia kierowców Kraków – gwarancja satysfakcji z kursu

Ośrodek szkolenia kierowców w Krakowie to gwarancja satysfakcji z kursu.

Satysfakcja z rzeczy, które robimy czy wybieramy jest dla nas chyba najważniejsza, ponieważ utwierdza nas w naszych decyzjach oraz daje nam poczucie pewności siebie. W przypadku kursów, na przykład kursu na prawo jazdy, jest dla nas najważniejsza przede wszystkim zdawalność danego ośrodka, a w drugiej kolejności sama cena kursu. Jestem pewna, że najlepszym wyborem jest

ośrodek szkolenia kierowców Kraków

, gdyż ten właśnie ośrodek ma najlepsze opinie wśród swoich kursantów i uważany jest za naprawdę profesjonalny, co poprawia również nasze samopoczucie i daje niejako nadzieję. Wydaje mi się, że wybranie ośrodek szkolenia kierowców Kraków jako ośrodka, w którym będzie się zdawało sw...

czytaj dalej

Szkolenia BHP Śląsk – konkretna inwestycja

Szkolenia BHP na Śląsku to konkretna inwestycja.

Każdy pracodawca zanim zatrudni odpowiednią ilość pracowników, musi zaplanować odpowiednio ten krok i powziąć odpowiednie przedsięwzięcia, takie jak na przykład szkolenia BHP Śląsk. Najważniejsze powinno być zarówno dla pracowników jak i pracodawców odpowiednie przygotowanie tych pierwszych na nowe stanowisko. Nie ma znaczenia, czy praca jest pracą biurową, czy na przykład przy taśmie produkcyjnej, najważniejsze jest odbycie obowiązkowego szkolenia BHP Śląsk, które regulowane jest również prawnie. Każdy pracodawca ma obowiązek pamiętać o tych przepisach. Takie

szkolenia BHP Śląsk

zapewnia też pracownikom komfort psychiczny i pewność, że są dobrze przygotowani do pełnienia swoich nowych obowiązków...

czytaj dalej

Szkolenia dla firm Warszawa – Katalogi firm

Czy znajdziemy szkolenie dla firmy w Warszawie za pomocą katalogu?

Katalogi firm to świetne narzędzie, które również oferuje nam ogromne możliwości, ponieważ dzięki temu spokojnie możemy znaleźć ofertę firmy szkolenia dla firm Warszawa, nie musząc czytać wszystkich dostępnych pełnych ofert. Po wpisaniu hasła

szkolenia dla firm Warszawa

w wyszukiwarkę stron internetowych, prawdopodobnie znajdziemy ogromną ilość wyników, gdzie w większości będą to strony internetowe takich firm jak szkolenia dla firm Warszawa, a czytanie każdej osobno żeby je do siebie porównać, bez dwóch zdań może zająć nam ogromną ilość czasu. W wynikach wyszukiwania szkolenia dla firm Warszawa, znajdziemy jeszcze katalogi firm, te największe powinny interesować nas najbardziej,...

czytaj dalej

Tłumaczenia medyczne- szukamy biura

Tłumaczenia medyczne (warszawa, wrocław) – kiedy z nich korzystamy

Jeżeli my sami, albo ktoś z naszej rodziny zachorował, to bardzo często pomocy lekarskiej szukamy za granicą, a co za tym idzie potrzebne są nam tłumaczenia medyczne. Naprawdę bardzo rzadko się zdarza, żeby lekarz pracujący w Niemczech, Anglii czy Szwajcarii znał język polski i dlatego też, jeżeli chcemy, żeby zajął się naszym przypadkiem, to potrzebne nam będą tłumaczenia medyczne. Jest to bardzo trudna i wymagająca dziedzina, bo tłumaczenia medyczne muszą być przeprowadzone przez lekarzy specjalistów. Co równie warto zaznaczyć takie tłumaczenia muszą być wykonane przez lekarza o konkretnej specjalizacji...

czytaj dalej